Daikon or Kimchi? That is the question.

2010/08/18

やっぱり大根よね

Wow, w sumie przypadkiem znalazlem sie znow w tym miejscu.
Od czasu napisania tutaj pierwszego i ostatniego posta minelo wiele czasu.
Zmienilo sie wiele i tak niewiele zarazem.
Kurcze, blogi to jednak fajna sprawa, ale trzeba poswiecic sietemu na dobre, zeby to mialo sens.
Kto wie, moze odnajde w sobie takowy i kiedys znow powroce z czyms nowym.
Mam pare pomyslow, ale jak zwykle brakuje czasu, albo sie nie chce. Raczej to drugie:)
Piatek bedzie bardzo waznym dniem dla mnie. Trzymajcie kciuki!
Papa!

2007/07/03

シャープ対シャープ

Ach, co to był za mecz. Co za emocje.
Na nowym obiekcie w podtoruńskiej miejscowości spotkły sie sharpowe drużyny, aby wziąć
udział w turnieju o puchar hali(produkcyjnej oczywiście).
Na przeciw siebie staneły drużyny złożone z inżynierów produkcji, inżynierów jakości i paru jeszcze pomniejszych działów.
Jednak uwagę wszystkich przykuwała drużyna niebieska- Japończycy.
Niby tak niepozornie kopiący sobie piłkę na rozgrzewce, ale wszyscy wiedzą na co ich stać. Wszak to z Wysp wywodzą się znakomici piłkarze pokroju Nakaty.
No i zaczęło się. Jako pierwsi w szranki stanęli piłkarze Białych Sharp i Zielonych Sharp.
Pierwsza składna akcja drużyny zielonych i już bramkarz Sharpa wyjmuje piłkę z siatki.
Wynik utrzymał się do przerwy. Po zmianie stron piłkarze Sharpa tak przycisnęli Sharpa, że Sharp stracił trzy gole. I nikomu nie przeszkadzało już, że nie wiadomo o co chodzi, bo nad nowym obiektem(o dziwo nie zadaszonym) oberwała się chmura i kto żyw szukał schronienia(poza dwójką dzielnych tłumaczy, dzieki którym możecie poczuć te emocje).
I jak zwykle deszcz pokazał klasę i dobre przygotowanie kondycyjne, i nie dał więcej szans wyjścia na boisko.
No i Japończycy nie mogli pokazać na co ich stać. Może to i dobrze?...

Podziękowania dla Karoliny za zdjęcia i wytrwałość w dopingu!:)

Prezentacja drużyn.

Zamieszanie w polu karnym.


Obiekt był całkiem okazały.


Wygrał deszcz.

2007/04/15

The Blue Hearts


僕はザ・ブルーハーツが大好き。なぜか僕にも分からないけど。でもその音楽を聴くとなんかテンションも自然にアップする。日本人たちも皆そのバンドが好きみたいよね。ブルーハーツの解散からもう数年経ったのにまだまだ彼らの人気さが続いてるなんてすごいと思う。だから僕もこのバンドを少しでもポーランド人に紹介したいと思う。
ブルーハーツといえばやっぱ「リンダリンダ」だね。まずこの歌を翻訳してみる。

リンダリンダ
作詞・作曲: 甲本ヒロト

トブネズミみたいに美しくなりたい
写真には写らない美しさがあるから

もしも僕がいつか君と出会い話し合うなら
そんな時はどうか愛の意味を知って下さい

トブネズミみたいに誰よりもやさしい
トブネズミみたいに何よりもあたたかく

もしも僕がいつか君と出会い話し合うなら
そんな時はどうか愛の意味を知って下さい

愛じゃなくても恋じゃなくても君を離しはしない
決して負けない強い力を僕は一つだけ持つ

Parę miesięcy temu pisałem, ze do Sharpa juz nie wrócę.
Myliłem się. Wróciłem tam szybciej nizż myslałem...
Przepraszam wszystkich, którzy czekali na nowy post, ale sami wiecie...
praca ponad wszystko:)
Przez cały ten okres w sumie nic wielkiego się nie wydarzyło, więc
postanowiłem przedstawić Wam mój ulubiony zespół japoński: "The Blue Hearts". link po japońsku
Chociaz zniknęli oni z japońskiej sceny juz 12 lat temu, wciąz jednak mają wielu fanów i nie ma Japończyka,
który by ich nie znał. Jest to jeden z niewielu zespołów przy których muzyce Japończycy potrafią się
rozkręcić.
Typ muzyki jaki oni grają to chyba rock, takie wpadające w ucho kawałki przy ktorych mozna się zabawic.
Teksty także nie powalają na kolana, ale czasami są zabawne. W niektórych utworach że pacyfistyczną nutkę.
Dzisiaj postaram się Wam zaprezentować ich sztandarowy utwór pt. "Linda Linda". Znają go wszyscy Japończycy i żadna impreza karaoke bez tej piosenki się nie obejdzie.
Poniższy tekst nie jest wiernym tłumaczeniem. Chciałem tylko pokazać o co mniej więcej chodzi.
Tekst japoński u góry.

"Linda Linda"
Tekst i muzyka: Koumoto Hiroto

Jak kanałowy szczur chcę być piękny
Bo moja uroda nie wychodzi na zdjęciach


(tu następuje słynne: linda, lindaaaa...)


Gdybysmy mieli się kiedys spotkać i pogadać

Proszę, dowiedz się co znaczy miłosć


Tak jak szczur jestem delikatniejszy od wszystkich

Tak jak szczur jestem cieplejszy niż wszystko inne


Gdybysmy mieli sie kiedys spotkać i pogadać

Prosze, dowiedz się co znaczy miłosć


To nie musi być miłosć, to nie musi być romans, ja i tak ciebie nie puszczę

Bo jedyne co mam to siła, której nikt nie pokona


(linda, lindaaa, linda, linda, lindaa'aaa...)


Ot, taki utworek.

ラベル:

2007/02/20

Wiosna w Japonii

Z braku laku wrzuciłem parę starych zdjęć.
Wiosna już zapewne niedługo zawita- na razie tylko w Japonii.
A wygląda ona tak:

2007/02/09

Takara....co?!

Proszę, proszę, a któż to zawitał w moje skromne progi... Panna Mo. Kope lat.
Gdy kota nie ma, myszy harcują- w Toruniu:) Piękne miasto i smaczne, szczególnie Kuranty i Metropolis:)
Ale nie o tym chciałem mówić. Przypomniałem sobie jak pewnego razu spacerowałem ulicami Tokyo i natknąłem się na ciekawe zjawisko. Grupa kobiet zbita w kupkę, nie zważając na strugi deszczu, cierpliwie na coś czekała. Czasami, chyba przewodniczka stada, dawała jakiś znak i wszystkie na raz to wstawały , to kucały... Jakieś tam wykształcenie japonistyczne mam i wiedziałem, że w okolicy jest Takarazuka... "Więc to tak, panie czekają na swoich idoli(idolki), a może umawiają się na kolejne spotkanie klubu miłośników Takarazuki"- pomyślałem. Co było prawdziwe, nie wiem, nie przyłączyłem się. Ja do fanów tzw. rewii żeńskiej się nie zaliczam.
Ale jeśli ktoś ma ochotę bliżej się z tym zapoznać zapraszam na strone Panny Mo.








Dla ludzi o mocnych nerwach.

2007/02/04

Koniec

昨日、午後七時にゲンバでの仕事が終わりました。
この三ヶ月はあっという間にかに終わったんだけど色々勉強になりました。
しかも楽しかった。
シャープさんたち皆、ありがとうございました。
これから、僕はどんな道を歩んでいくのかな。
Wczoraj o godzinie 19.00 zakończyłem swoją pracę na tzw. gembie.
To miał być li tylko miesiąc. Zrobiło się z niego dwa. A później trzy.
Ale warto było. Wiele się nauczyłem, poznałem ciekawych ludzi, nie
chodziłem do szkoły...;)
Ale nie było łatwo. System pracy- japoński, czyli nie ma zmiłuj się.
Codziennie przynajmniej 13 godzin w pracy:)
Teraz chwila odpoczynku i trzeba ruszać w dalszą drogę.


Nasza ekipa po pracy:)

Praca bywa wyczerpująca.

2006/12/15

Hokkaido 北海道

Czy kotś potrafi mi powiedzieć dlaczego w Polsce Japonia ogranicza się do gejsz, sakury, samuraja i seppuku(żeby nie powiedzieć "harakiri")? Boom na Japonię panuje już od dłuższego okresu, jednak większość cennego czasu, papieru, powierzchni dyskowej zajmują nudne i ciągle te same dyskusje, że gejsza nie prostytutka, a manga nie porno. Czasem ktoś oświecony doda coś o Kitano jako o "niewidzialnym inspiratorze ludzkiego losu"(jak na mój gust to przesada, on sobie po prostu z Zachodu kpi i dobrze się przy tym bawi- ot, taki żarcik. ) I wsio. Najlepiej możemy się o tym przekonać wchodząc do księgarni. NUDA. Czy naprawdę wszystko o Japonii zostało już napisane?
A przecież Japonia to prawie jak Litwa u Mickiewicza:

Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną
Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,
Szeroko nad błękitnym Niemnem(Sumidagawa) rozciągnionych;
Do tych pól malowanych zbożem(ryżem) rozmaitem,
Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;
Gdzie bursztynowy
świerzop, gryka(soba) jak śnieg biała,
Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,
A wszystko przepasane jakby wstęgą, miedzą
Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze(śliwy) siedzą.

To, że jest o czym pisać, pokazała p. Bator w swoim "Wachlarzu"... (tu był komentarz, ale mi go cenzura cofnęła;)

Ale nie bójmy się. Nie jesteśmy do końca skazani na genderowo-wspomnieniowe wynurzenia. Oto pojawiła się nowa jakość w polskich japonicach- "Hokkaido". Książka napisana z pasją przez pasjonatów a zarazem naukowców i znawców Japonii. To dzieło łączące w sobie lekkość przekazu z głęboką treścią. Wśród twórców książki znajdziemy min. takie "gwiazdy" jak Rafał "Kabura" Rzepka i Michał "Tori" Ptaszyński. Więcej o książce dowiecie się z oficjalnej strony:

http://hokkaido.com.pl/

Polecam!