Daikon or Kimchi? That is the question.

2007/02/20

Wiosna w Japonii

Z braku laku wrzuciłem parę starych zdjęć.
Wiosna już zapewne niedługo zawita- na razie tylko w Japonii.
A wygląda ona tak:

2007/02/09

Takara....co?!

Proszę, proszę, a któż to zawitał w moje skromne progi... Panna Mo. Kope lat.
Gdy kota nie ma, myszy harcują- w Toruniu:) Piękne miasto i smaczne, szczególnie Kuranty i Metropolis:)
Ale nie o tym chciałem mówić. Przypomniałem sobie jak pewnego razu spacerowałem ulicami Tokyo i natknąłem się na ciekawe zjawisko. Grupa kobiet zbita w kupkę, nie zważając na strugi deszczu, cierpliwie na coś czekała. Czasami, chyba przewodniczka stada, dawała jakiś znak i wszystkie na raz to wstawały , to kucały... Jakieś tam wykształcenie japonistyczne mam i wiedziałem, że w okolicy jest Takarazuka... "Więc to tak, panie czekają na swoich idoli(idolki), a może umawiają się na kolejne spotkanie klubu miłośników Takarazuki"- pomyślałem. Co było prawdziwe, nie wiem, nie przyłączyłem się. Ja do fanów tzw. rewii żeńskiej się nie zaliczam.
Ale jeśli ktoś ma ochotę bliżej się z tym zapoznać zapraszam na strone Panny Mo.








Dla ludzi o mocnych nerwach.

2007/02/04

Koniec

昨日、午後七時にゲンバでの仕事が終わりました。
この三ヶ月はあっという間にかに終わったんだけど色々勉強になりました。
しかも楽しかった。
シャープさんたち皆、ありがとうございました。
これから、僕はどんな道を歩んでいくのかな。
Wczoraj o godzinie 19.00 zakończyłem swoją pracę na tzw. gembie.
To miał być li tylko miesiąc. Zrobiło się z niego dwa. A później trzy.
Ale warto było. Wiele się nauczyłem, poznałem ciekawych ludzi, nie
chodziłem do szkoły...;)
Ale nie było łatwo. System pracy- japoński, czyli nie ma zmiłuj się.
Codziennie przynajmniej 13 godzin w pracy:)
Teraz chwila odpoczynku i trzeba ruszać w dalszą drogę.


Nasza ekipa po pracy:)

Praca bywa wyczerpująca.